Quote (Kupcia @ Dec 6 2024 12:10am)
KUŹWAR
ŹWAR
ŹWAR
Źwar
war
ar
r
r
r
Quote (kondes @ Dec 6 2024 01:20pm)
Weź pigułkę B)
Do granicy wszechświata zbliża się kometa Kuźwar. Zamieszkują ją Bengalowie, ogromne stworzenia, których zadaniem jest zniszczyć cały wszechświat. Pierwsze dowiadują się o tym Chujewy - każdy z nich widzi w sennej wizji, jak spokojne życie ich towarzyszy jest rujnowane przez najeźdźców (wywołuje to u nich obrzęk moszny).
W tym samym czasie Gwiezdna Flota na czele z Kapitanem Głusiem i Kapitanem Bombą prowadzi natarcie na planetę kosmitów. Udaje się ją zdobyć. W czeluściach budynku Bomba znajduje zostawiony przez kosmitę telefon, na który dzwoni Sułtan Kosmitów. Okazuje się to być pułapką, gdyż Bomba w wyniku dotknięcia tego telefonu zostaje zarażony Alkowirusem.
Chujewy organizują nadzwyczajne spotkanie Rady Dwunastu, niestety za późno. Chwile potem ich planeta zostaje najechana i całkowicie zniszczona. Jedynie Marszałkowi udaje się uciec. Postanawia on udać się po pomoc do Gwiezdnej Floty, a jednocześnie ich ostrzec. Tymczasem przez Alkowirusa Bombie całkowicie odbija. Po udanej misji imprezuje i wypija ogromne ilości wódki. Następnego dnia do jego domu przychodzi Admirał Torpeda, gani go i potępia jego zachowanie, a także ostrzega o wyrzuceniu z Gwiezdnej Floty. Bomba nic sobie z tego nie robi i wybiera się z Chorążym Głusiem do klubu kosmitów sprzymierzonych. Tam znowu upijają się i wdają się w bójkę z kosmitami, przez co zostają wyrzuceni z klubu. Następnie Bomba odbywa stosunek z kosmitką.
W tym czasie Bengalowie najeżdżają kolejną planetę na wschodzie. Następnego dnia Torpeda na specjalnej odprawie informuje o niecodziennej sytuacji. Dowiaduje się także z gazety o nocnym wypadzie Bomby i Głusia, udziela im więc kolejnej reprymendy, po czym wysyła wszystkich na misje zwiadowcze. Bomba jednak kolejny raz nic sobie z tego nie robi i upija się na służbie. Jedną butelkę wódki znajduje w lodówce Orzeła 1, kolejną w barze na splądrowanej planecie, a właściwie w jego pozostałościach.
Gdy admirał czeka na powrót swoich żołnierzy, obok niego pojawia się Marszałek Chujewów. Torpeda, myśląc że to Chujewy atakują wszystkie planety, rozkazuje żołnierzom w niego strzelać. Marszałek pokazuje jednak białą flagę, więc żołnierze wstrzymują ogień. Nagle nadlatuje Bomba i taranuje inne rakiety, stojące na parkingu jednostki. Wściekły admirał wyrzuca swojego, do niedawna, najlepszego żołnierza, a gdy ten zaczyna się awanturować, pokonuje go na pięści. Później marszałek kutasenatu, już w gabinecie admirała, tłumaczy Torpedzie, co się dzieje ze wszechświatem. Tymczasem gdy Bengalowie zaatakowali zamieszkałą przez ludzi planetę, Gwiezdna Flota używa przeciwko nim pociski jądrowe, jednak są one nieskuteczne i nie powstrzymują natarcia.
Okazuje się też, że Sułtan kosmitów jest zadowolony z przybycia Bengalów. Początkowo uważa, że pomogą mu zapanować nad wszechświatem i postanawia ich przekupić wódką oraz daje im koncert Disco Polo. Mimo początkowej aprobaty ci jednak odmawiają współpracy ponieważ są stworzeni tylko do niszczenia Galaktyk.
Bengalowie niszczą 1/3 armii Gwiezdnej Floty w 5 minut. Zrezygnowani Admirał i Marszałek Chujewów są przekonani o swoim końcu. Wtedy przybywa Sułtan Kosmitów z propozycją złączenia sił, a zaraz po nim dołączają C'qrwozaury. Sutłan wyjawia również, że podstępem podał Bombie Alkowirusa. Daje Głusiowi, Sebkowi i Januszowi antidotum, a Admirał nakazuje im odnaleźć najlepszego żołnierza i go wyleczyć. Niestety, to antidotum trzeba sobie najpierw włożyć w tyłek, czego Bomba poprzysiągł nigdy nie zrobić. Po kilku desperackich próbach Głuś, Janusz i Sebek wracają na pole walki.
W tym czasie wszystkie siły zbrojne kosmosu postanawiają uderzyć wspólne Bengalów. Również okazuje się to porażką, zdesperowany Papież zastrzela się dzidą laserową. Wtem przybywają Chujewy z galaktyki Ch*j, odebrały bowiem sygnał HWDP. Po chwili dołączają ścigający ich kosmici z galaktyki Dupa, lecz w ich przypadku cała armia od razu popełnia samobójstwo. Królowa chujewów rozkazuje zaatakować Bengalów, jednak jej armia przez pomyłkę atakują oddział Kurwinoxów. Gdy Królowa zdaje sobie sprawę z ich rzeczywistego rozmiaru, zarządza odwrót.
Przywódcy armii są pogodzeni z zagładą świata. Nagle pojawia się Kapitan Bomba, wbija się Orzełem 1 prosto w pierś jednego z Bengalów i rozbija się kilka metrów dalej. Po chwili wychodzi żywy z rozbitego statku i rozpoczyna ostrzał z miniguna. Inni żołnierze idą jego śladem - otwierają ogień z dzid laserowych i karabinów. Pod wpływem tak wielkiej siły rażenia Bengalowie zaczynają się wycofywać. Bomba dołącza do Torpedy, marszałka chujewów i sułtana kosmitów. Oznajmia, że aby zażyć antidotum nie musiał wsadzać go w dupę, w dodatku wezwał już pomoc. Po chwili przybywają deformersy wraz z ojcem. Bomba wskakuje na jego pakę, razem wzbijają się w powietrze i wylewają ścieki ze zbiornika na Bengalów. Rozwściecza ich to, zaczynają więc ich gonić. Niestety, ojcu deformersów kończy się ropa. Sułtan wzywa więc Mkbewe, który dolewa mu paliwo. Po chwili wszyscy dolatują do granicy kosmosu. Po jej przekroczeniu Benaglowie i Bomba zmieniają się w kutasy, lecz deformersi i Mkbewe pozostają tacy, jacy byli (jedynie cyborg zmienia kolor na zielono). Bezbronni Bengalowie zostają zniszczeni. Wszyscy obywatele wszechświata odetchnęli z ulgą, jednak brak wspólnego wroga powoduje powrót konfliktu na linii ludzie - kosmici. Sułtan Kosmitów rozkazuje więc Mkbewe zabić Kapitana Bombę (co mu się nie udaje), po czym odlatuje wraz ze swoją armią.