Quote (rurzowiak @ Oct 11 2024 02:50pm)
Ja też. Po tym jebanym tegretolu takie mam. Raz śniło mi się, że kutasa sobie odczepiałem i przyczepiałem...
Najgorsze są te sny, w których naprawdę się coś dzieję, raz mi się śniło, że kumpel podstępem dał mi na lekcji zajarać bongo i na nieświadomce jak to zrobiłem, to nie ogarnąłem, że tam w środku jest jakaś metalowa rurka dziwnego i niewiadomego pochodzenia i po tym jak się przebudziłem, a byłem w takiej fazie pomiędzy, że nie obudziłem się w pełni, ale już nie spałem, to czułem jakieś metalowe "pajączki" przyczepione do mózgu, aż po same uszy. Faza jakby paraliż. Nie życzę tego nikomu, bo to są bardzo realne sny.