Powiem szczerze, że kiepsko sobie z tym radzę. Ogólnie nie wyglądam na swój wiek, dużo osób mi to mówi, ale boję się 40. Niedługo będzie bliżej do 60 niż osiemnastki. Trudno mi sobie to wyobrazić i się z tym pogodzić. Może trochę dlatego, mając 35 lat nadal se gram w gierki, a społeczeństwo raczej oczekuje żony i dzieci.