Czyli mówisz że "Dobry Wujek" który do tej pory dawał cukierki, teraz zajebał jednak klapsa? :lol:
Pytanie tylko czy ten dobry wujek rzeczywiście rozdawał cukierki, czy też po prostu dbając o swoje interesy rozdawał lokalnym bantustanom same papierki (a więc iluzje owych słodyczy), a wszystko co najlepsze zostawiał sobie.
Ja osobiście uważam, że nie ma nic złego w dymaniu frajerów, którzy to przecież sami się cieszą, chwalą i oraz nadstawiają jeszcze bardziej swoje odby... tzn, kieszenie, tylko dlatego, że dobry wujek zza oceanu przyleci, pogłaszcze po główce, powie parę frazesów, a na samym końcu wróci do domu z napchanymi kieszeniami lub jak wolisz - z pełnym od obżarstwa i przesłodzonym, brzuchem.
Buisnes is buisnes, jak to mawiają mądrzy ludzie.
