Macie doświadczenia ze zawodowcami.
Mnie mocno bulwersuje jak cały tydzień dzwonisz się przypominać (bo fachmen tak sobie życzył to nie stalk) po czym mówi dobra dziś o 18 będę i chuj kierwa ani nie odbiera ani go nie widać
Człowiek chce mu dać zarobić a ten w chuja leci...
Nauczyłem już się podstaw wykańczania wnętrz i elektryki niskich napięć

Teraz chyba przez tych ułomnych fachowców będę robił fakultet z instalacji wodno kanalizacyjnych

Żeby była jasność ja szanuję zawodowców i jak wycenia swoją robotę na x to mu x płacę bez stękania. Chyba to zmienię, bez żartu.
A wy jak?